Giżyński

26 kwietnia 2019

Było blisko

1500 m do mety, zmęczenie rosnące od wielu kilometrów, jesteśmy w trójkę, sporo przed nami lider Mistrzostw Polski, a medale tylko trzy… Nikt nie wierzy, że wspólnie dogonimy Marcina. Rywalizujemy między sobą, ja najbardziej z wewnętrznym głosem mówiącym co chwilę dość! Na zakręcie widzę żonę […]
19 lutego 2019

3 solidne tygodnie

Ostatnie 3 tygodnie + jeden weekend wcześniej, to już początek jakościowego treningu. Czas, w którym zaczyna „się dziać”, kiedy lubię bieganie bardzo 🙂 W nim: 4 dni z długimi biegami 4 łagodne tempa podbiegi 3 razy siłownia 2 II zakresy test wydolności do odmowy pracy
20 stycznia 2019

Start kontrolny w Hannut

W grudniu, kiedy organizowałem wyjazd na ten bieg i kupowałem bilet, wierzyłem, że tym razem powalczę w pierwszej dziesiątce, zmęczę się piekielnie, jak to w pierwszym starcie po roztrenowaniu i treningu ogólnym. Było tylko to drugie… :), ale i tak z wyjazdu jestem zadowolony. Przetarłem […]
18 stycznia 2019

2018 Rokiem emocji

Po ośmiu latach wróciłem na Mistrzostwa Europy, nie poprawiłem lokaty z Barcelony, ale Berlin pozostanie w pamięci jako równie szczęśliwy, choć z dużym, nawet wielkim niedosytem. Przez całe prawie 12 miesięcy minionego roku targały mną emocje różnego rodzaju i o różnym natężeniu. Były piękne i […]
30 sierpnia 2018

Relacja z Maratonu – Mistrzostwa Europy Berlin 2018

Mistrzostwa Europy w Berlinie – mój Maraton Sam udział w tak prestiżowych zawodach jak Mistrzostwa Europy był dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Cieszę się, że Polski Związek Lekkiej Atletyki zdecydował się na wysłanie mnie jako członka drużyny, mimo że nie uzyskałem wcześniej ustalonego przez naszą Federację […]
1 maja 2018

Relacja – OWM 2018

Patrząc na sam wynik, jaki uzyskałem podczas Orlen Warsaw Marathon można powiedzieć – nic wielkiego, patrząc na pozycję podczas Mistrzostw Polski w Maratonie – już lepiej, spoglądając na przebytą drogę i radość na mecie – było bardzo dobrze! Czekamy w tej chwili na decyzję Zarządu […]
19 września 2017

jeszcze tydzień

Ostatnie 2 tygodnie to czas piękny. Urodził się Filipek, a więc szczęścia, co niemiara. Każdy, kto przeżył to szczęście, rozumie, co teraz czuję, a jeśli nie, to jest to fajniejsze uczucie niż wszystkie wygrane biegi i uzyskane rekordy życiowe! Parametry ma biegacza 😉 choć bioderka […]
20 sierpnia 2017

dobra karta

Podsumowując mijający tydzień znalazłem sobie małą analogię do gry karcianej (siedzę sobie sam już prawie 2 tygodnie, trochę brakuje towarzystwa, więc pograłoby się choćby w karty). Po Maratonie było roztrenowanie, więc później było bieganie na niskim poziomie, sporo różnych niewiadomych, małe przebłyski, aż wreszcie zaczęło […]
16 sierpnia 2017

Sankt Moritz

Pierwsze dni na tzw. „obozie wysokogórskim” w Sankt Moritz stoją pod znakiem aklimatyzacji. Pomimo, że na wysokości ponad 1600 metrów nad poziomem morza trenuję pewnie już 25-ty raz, to i tak czuję efekt gór cały czas. W nomenklaturze góry o wysokości ok. 1800 m, to […]
24 lutego 2017

Kenia 2017

Po raz już szósty przyjechałem na obóz do Kenii. Bardzo się z tego cieszę. W tym miejscu można zdystansować się do Świata, wyczyścić umysł, zapomnieć się w treningu, który w tym miejscu dla setek osób jest czymś absolutnie wielkim, również dla osób nie biegających, spotykanych […]
23 stycznia 2017

Hannout Cross

Często mówi się, że nawet słabszy start jest lepszy, niż najlepszy trening. Nie wszyscy tak uważają, są wybitni zawodnicy, którzy potrafią budować formę bez startów w zawodach, realizują co najwyżej treningi-testy w czasie cyklu treningowego. Też próbowałem takich wariantów, jednak nie sprawdzały się u mnie […]
31 października 2016

Jesienne przełaje

Maraton w Turynie kosztował mnie fizycznie bardzo dużo. Przez pierwsze 2 tygodnie czułem się bardzo zmęczony. Całe szczęście było to normalne lizanie ran, a nie leczenie kontuzji. Bolało wszystko po trochu. Tym razem najbardziej 4-głowe. Cieszę się, że udało się opanować problem słabiutkich łydek, które […]
26 września 2016

Ekscytująca niepewność

Ostatni etap przed docelowym startem każdych przygotowań niesie ze sobą wiele emocji. Blisko pół roku przygotowań, a tak naprawdę to przecież całe lata treningu, które mają wpływ na to, co stanie się za chwilę… Mógłbym powiedzieć, że co to dla mnie jakiś kolejny Maraton??? Przecież […]
12 kwietnia 2016

a miało być tak pięknie… Relacja z Maratonu w Roterdamie

Co bym tu nie napisał i czego bym nie zrobił, pewne jest, że przegrałem. Nie czuję się jednak przegrany, bo spróbowałem. Cieszę się, że zdrowie pozwoliło mi to zrobić. Pozwoliło mi powalczyć. Ostatecznie skończyłem bieg na 11 pozycji z wynikiem jedynie 2:14:41. Ciężko to przyjąć, […]
26 stycznia 2016

Portugalski obóz

Podobno wszystko dobre, co się dobrze kończy, a mężczyznę poznaje się nie jak zaczyna 🙂 Ten obóz był początkowo kiepski, jak to zresztą zwykle po wejściu w sezon. Ostatnie 2 tygodnie, a szczególnie końcowe 3 dni pokazały jednak, że praca idzie w zdecydowanie dobrym kierunku.