Mariusz Giżyński

28 lipca 2015

XXV Bieg Powstania Warszawskiego

Bieg Powstania Warszawskiego jak cała „Warszawska Triada Biegowa”, to imprezy wyjątkowe. Ściganiu towarzyszą podniosłe historyczne momenty. Dla mnie prywatnie uroczystości upamiętniające Powstanie Warszawskie i odzyskanie Niepodległości mają najważniejsze znaczenie. Odśpiewany hymn przed startem dopełnia fantastyczną atmosferę i niezwykle mobilizuje do wysiłku. Pewnie większość biegaczy z […]
15 lipca 2015

uczta dla konesera

Nie wiem jak tam u Was z lekkoatletyką stadionową… U nas w domu ostatnio przeoczyliśmy Diamond League, to była grobowa atmosfera i wzajemne oskarżanie. Inne zawody nawet Zosia oglądała i później naśladowała 🙂 W niedzielę biegałem tempo. Kończąc trening na stadionie pojawił się Mo Farah […]
11 lipca 2015

obóz Font Romeu

Wakacje połączone z obozem biegowym – to przez ostatnie lata standard, ale JA nie narzekam 🙂 Zosia jakby znała zastosowanie bieżni i przez cały mój trening korzystała z obiektu we właściwy sposób. No może nurkowanie w rowie z wodą nie było najlepszym pomysłem, ale już […]
25 czerwca 2015

MLSS

Maximal Lactate Steady State Testing
24 czerwca 2015

2:29.32

To nie mój świeży wynik w Maratonie, tylko na 1000 m 🙂 fot.Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska / Running Creatives
20 czerwca 2015

Testujemy

Od niedawana zmieniły się w moim organizmie parametry wysiłkowe – częstość skurczów serca znacznie się obniżyła, mleczan we krwi na danych prędkościach również. Mleczan można tłumaczyć wzrostem poziomu sportowego, ale HR już ciężej prosto wytłumaczyć…być może głównie chodzi o brak bardzo intensywnych treningów w ostatnich […]
13 czerwca 2015

o włos…

Dobiegłem 4-ty w Biegu Ursynowa Ruch po zdrowie, które to zawody sportowe miały bardzo prestiżową rangę Mistrzostw Polski. Niestety przegrałem medal o przysłowiowy włos, ale po kolei:
10 czerwca 2015

Bieg Ursynowa 5 km

Mistrzostwa Polski zawsze wywołują dodatkowe emocje, to dla mnie Sport przez duże S.
28 maja 2015

Bieżnia

Nie ma nic lepszego na uruchomienie stawu skokowego, a co za tym idzie pobiegania pełną biegową techniką niż bieg na bieżni lekkoatletycznej. Pisałem o tym wielokrotnie – takie treningi pomagają absolutnie – trzeba być tylko zdrowym. Maratończyk zakłada kolce lekkoatletyczne dla wspomnianej poprawy techniki, ale […]
12 maja 2015

Warsaw Track Cup 2015 – zaproszenie

Biegając na bieżni zawsze uwielbiałem nocne mityngi – tam atmosfera i warunki pogodowe były optymalne do uzyskiwania rekordów życiowych. Czemu Warsaw Track Cup – bo kochamy bieżnię i pragniemy pokazać jak fantastycznie można się bawić lekkoatletyką i biegami średnimi.
20 kwietnia 2015

Półmaraton w Grudziądzu już po raz trzeci

Z przyjemnością chciałbym zaprosić wszystkich czytelników bloga na III Półmaraton śladami Bronka Malinowskiego Grudziądz – Rulewo 3.05.2015 r. a dlaczego? 1. Ponieważ to świetna impreza
12 kwietnia 2015

nie wiem jaki dać tytuł…

Nie ukończyłem biegu. To najgorsze co może być! Nie było jednak sensu walczyć do końca, kiedy już po 10 km było źle, ledwie trzymałem grupę biegnącą średnio po 3:08 / km. Jedyne rozsądne wyjście przy najważniejszym argumencie – szkoda zdrowia. Dziękuję Wam wszystkim, którzy interesujecie […]
10 kwietnia 2015

Jak wygląda ostatni tydzień przed Maratonem

Być w formie – potrenować ciężko, ale tak, żeby obciążenie stopniowo wzrastało, budowało nasz organizm. Ostatnie dni przed docelowym startem odpocząć i mamy szczyt dyspozycji – niby proste, zobaczymy, czy się udało już w niedzielę. Ostatnie dni odpocząć…. Teraz w tym momencie jestem. Wygląda to […]
4 kwietnia 2015

i już tylko tydzień

Pierwszy okres po półmaratonie był trudny – zmiana czasu, zmęczenie po starcie, jeszcze wezwanie do Poznania na wojskowe szkolenie. Wszystko to okazało się zbyt wiele, byłem zmęczony, przez co lekko osłabiony i niestety dopadła mnie infekcja. Zaczęły się nerwy, bo wisiało ryzyko najgorszego dla każdego […]
22 marca 2015

z dalekiej podróży

Nie chodzi o długi lot z obozu w Stanach, skąd przyleciałem prosto na start, tylko o 2 lata niebytu i czasem gasnącą nadzieję, że mogę się jeszcze poprawiać… Dzisiaj w holenderskim Venlo uzyskałem swój nowy rekord  życiowy – znowu trochę po aptekarsku, ale co tam […]