Aktualności

22 stycznia 2018

sezon 2018

Czuję i mam taką nadzieję, że będzie to dobry rok. Nie wiem czemu to piszę i dlaczego tak sądzę… być może tak chcę i już 🙂 Nie pisałem wiele na blogu, głównie z powodu awarii panelu, która ciągnęła się tygodniami. Troszkę brakowało mi straconych relacji. […]
16 listopada 2017

październik, znaki zapytania i Mistrzostwa Świata

To był trudny czas, choć treningowo nieskomplikowany, wręcz łatwy. Po Maratonie była ponad tygodniowa całkowita przerwa spowodowana bólem lewej łydki i „spięciem” biodra w okolicach panewki kości udowej. Nie to było jednak najtrudniejsze, a pogodzenie się z porażką. Czas jednak jak zwykle „goi rany”i nastraja […]
26 września 2017

39 PZU Maraton Warszawski relacja

Bieg ukończyłem na 6-tym miejscu z czasem 2:16:53 i był to mój najlepszy z pośród 3 dotychczasowych występów jeśli chodzi o czas na mecie, jednak wszystkie te 3 wyniki są dalekie od moich najlepszych 7-8 biegów. W oczach kibiców wygląda to nieźle – 6 miejsce, […]
19 września 2017

jeszcze tydzień

Ostatnie 2 tygodnie to czas piękny. Urodził się Filipek, a więc szczęścia, co niemiara. Każdy, kto przeżył to szczęście, rozumie, co teraz czuję, a jeśli nie, to jest to fajniejsze uczucie niż wszystkie wygrane biegi i uzyskane rekordy życiowe! Parametry ma biegacza 😉 choć bioderka […]
4 września 2017

Podsumowanie obozu i BMW Półmaraton Praski

Piszę podsumowanie od środy, słabo mi to idzie :), ale dużo się działo, więc troszkę na raty. Co bym nie napisał, to poniższe zdjęcie oddaje najlepiej moje uczucia i fakt, jak ostatnie tygodnie przełożyły się na formę. fot. Aleksandra Szmigiel
20 sierpnia 2017

dobra karta

Podsumowując mijający tydzień znalazłem sobie małą analogię do gry karcianej (siedzę sobie sam już prawie 2 tygodnie, trochę brakuje towarzystwa, więc pograłoby się choćby w karty). Po Maratonie było roztrenowanie, więc później było bieganie na niskim poziomie, sporo różnych niewiadomych, małe przebłyski, aż wreszcie zaczęło […]
16 sierpnia 2017

Sankt Moritz

Pierwsze dni na tzw. „obozie wysokogórskim” w Sankt Moritz stoją pod znakiem aklimatyzacji. Pomimo, że na wysokości ponad 1600 metrów nad poziomem morza trenuję pewnie już 25-ty raz, to i tak czuję efekt gór cały czas. W nomenklaturze góry o wysokości ok. 1800 m, to […]
12 sierpnia 2017

na „wyprucie flaków”

Tytuł brzmi być może trochę dziwnie, szczególnie jak na moje łagodne i zazwyczaj wyważone wpisy. W Gdańsku nie spodziewałem się niczego wielkiego, bo zwyczajnie nie było ku temu podstaw. W Warszawie tydzień wcześniej 5 km wyszło przyzwoicie, ale nic ponadto. Jednak Mistrzostwa Polski, to Mistrzostwa […]
31 lipca 2017

lipiec

Lipiec był miesiącem akumulacji, treningu „ładującego”, czyli treningi niezbyt wymagające, ale długie. Sporo powtórzeń w treningu przerywanym, sporo siły ogólnej, kilka długich biegów, jeden start na 5 km. Udało się zrealizować przynajmniej 90% założeń. Licznik przebiegniętych kilometrów zatrzymał się na 710 km. Nie jest to […]
26 lipca 2017

Szklarska i tydzień regeneracyjny

Miałem plan pisać częściej, miałem sporo pomysłów, niestety jak zwykle również deficyt czasu 🙂  Pierwsze 2 tygodnie lipca spędziłem w Szklarskiej Porębie, gdzie udało się zrobić kawał dobrej roboty. Nie było tam treningów, którymi można się jakoś specjalnie pochwalić, jednak nie był to czas na […]
3 lipca 2017

bilans czerwca

Czerwiec stał pod znakiem odpoczynku. Szczególnie pierwszy okres, gdzie przez pierwsze 4 dni po Maratonie (28.05) nawet noga nie ruszyłem. Powrót z Ottawy mieliśmy długi i z przygodami, więc tym bardziej należał się bezruch i bardzo ważna jednostka treningowa pod nazwą LB (leżenie bykiem) 😉
30 maja 2017

Ottawa Maraton – relacja z biegu i przygotowań

Każdy Maraton jest inny, z każdym wiążą się inne nadzieje, każdy zostawia w pamięci inne wspomnienia. Start w Ottawie miał jeden główny cel, a mianowicie jak najlepsze zaprezentowanie się w wojskowych Mistrzostwach Świata, wsparcie drużyny w obronie tytułu. Drugi, to powalczenie o jak najlepszy rezultat. […]
28 maja 2017

Srebro

W praktycznie samotnym biegu 2:15.16. Pozwala to z optymizmem patrzeć w przyszłość 🙂 W dobrym biegu i w optymalnych warunkach byłoby dzisiaj poniżej 2:13, ale nie ma to żadnego znaczenia – najważniejszy jest medal. Jest dobrze, można spokojnie patrzeć w przyszłość 🙂
28 maja 2017

Ottawa

Po pół roku przygotowań wreszcie nadchodzi dzień próby. Nie wszystko wyszło jak w marzeniach, nie były to przygotowania idealne, ale jestem pełen nadziei na dobry bieg. Już 28.05.2017 o 7:00 czasu lokalnego starter da sygnał do biegu. W Polsce będzie wtedy 13:00. Relacja live z […]
27 kwietnia 2017

sztuczna hipoksja i trening w Szklarskiej Porębie