Blog

12 marca 2018

między obozami

Ostatnie dni w Kenii okazały się owocne, praktycznie przez cały tydzień przed powrotem do domu ból zaczął wyraźnie ustępować i można było skupić się na treningu. Cały pobyt generalnie zaliczam „na plus”. Był to okres na 11-8 tygodni do startu w Maratonie, więc jeszcze sporo […]
21 lutego 2018

22 kwietnia Orlen Warsaw Marathon

Są kwalifikacje – trzeba biegać! Zawsze podobał mi się amerykański system kwalifikacji do najważniejszych imprez sportowych jak Igrzyska Olimpijskie, czy Mistrzostwa Świata. Wszyscy stają na jednej kresce i najlepsi reprezentują kraj. U nas niestety nie ma takiego systemu, jednak najbliższy Orlen Warsaw Marathon będzie go […]
20 lutego 2018

treningowa huśtawka i jak biega się te 21,1 km w godzinę?

Po udanym długim biegu z poprzedniej niedzieli i zachowawczych prędkościach przyszedł czas na test na większych obciążeniach – szybszym bieganiu. To one tak naprawdę decydują o podnoszeniu poziomu. Jeśli chce się biegać Maraton w granicach 3:08, to należy przynajmniej raz na 10 dni przebiec jeden […]
12 lutego 2018

coraz lepiej :)

Nike w maju ubiegłego roku wykorzystało najnowocześniejsze technologie (linia tuż przed biegaczami wyznaczała tempo biegu, dzięki czemu prowadzący biegacze nie musieli kierować się wyczuciem, a jedynie trzymali się linii przed sobą), jak widać biegałem dokładnie jak pozwalała natura 🙂 Niedzielny długi bieg był podsumowaniem 11 […]
8 lutego 2018

Kenia – aklimatyzacja

W Kenii wraz z kolegą treningowym Damianem Kabatem jesteśmy już od tygodnia. Początek, to oczywiście konieczna aklimatyzacja. Różnie z nią bywa. Czasem trwa krótko, czasem ciut dłużej. Wiele zależy od aktualnego zdrowia, poziomu sportowego, od indywidualnych predyspozycji, w końcu od doświadczanie w górskich pobytach i […]
4 lutego 2018

Fuertaventura

Przerwa między obozami w górach – rodzinny wypad w ciepłe kraje – marzenie 🙂 ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″] Biegaczem wyczynowym jest się przez cały rok i 24 h na dobę – fakt. Czasem zbyt ambitnym, zbyt skoncentrowanym na celu, zbyt mało wyluzowanym…to ja 🙂
22 stycznia 2018

sezon 2018

Czuję i mam taką nadzieję, że będzie to dobry rok. Nie wiem czemu to piszę i dlaczego tak sądzę… być może tak chcę i już 🙂 Nie pisałem wiele na blogu, głównie z powodu awarii panelu, która ciągnęła się tygodniami. Troszkę brakowało mi straconych relacji. […]
16 listopada 2017

październik, znaki zapytania i Mistrzostwa Świata

To był trudny czas, choć treningowo nieskomplikowany, wręcz łatwy. Po Maratonie była ponad tygodniowa całkowita przerwa spowodowana bólem lewej łydki i „spięciem” biodra w okolicach panewki kości udowej. Nie to było jednak najtrudniejsze, a pogodzenie się z porażką. Czas jednak jak zwykle „goi rany”i nastraja […]
26 września 2017

39 PZU Maraton Warszawski relacja

Bieg ukończyłem na 6-tym miejscu z czasem 2:16:53 i był to mój najlepszy z pośród 3 dotychczasowych występów jeśli chodzi o czas na mecie, jednak wszystkie te 3 wyniki są dalekie od moich najlepszych 7-8 biegów. W oczach kibiców wygląda to nieźle – 6 miejsce, […]
19 września 2017

jeszcze tydzień

Ostatnie 2 tygodnie to czas piękny. Urodził się Filipek, a więc szczęścia, co niemiara. Każdy, kto przeżył to szczęście, rozumie, co teraz czuję, a jeśli nie, to jest to fajniejsze uczucie niż wszystkie wygrane biegi i uzyskane rekordy życiowe! Parametry ma biegacza 😉 choć bioderka […]
4 września 2017

Podsumowanie obozu i BMW Półmaraton Praski

Piszę podsumowanie od środy, słabo mi to idzie :), ale dużo się działo, więc troszkę na raty. Co bym nie napisał, to poniższe zdjęcie oddaje najlepiej moje uczucia i fakt, jak ostatnie tygodnie przełożyły się na formę. fot. Aleksandra Szmigiel
20 sierpnia 2017

dobra karta

Podsumowując mijający tydzień znalazłem sobie małą analogię do gry karcianej (siedzę sobie sam już prawie 2 tygodnie, trochę brakuje towarzystwa, więc pograłoby się choćby w karty). Po Maratonie było roztrenowanie, więc później było bieganie na niskim poziomie, sporo różnych niewiadomych, małe przebłyski, aż wreszcie zaczęło […]
16 sierpnia 2017

Sankt Moritz

Pierwsze dni na tzw. „obozie wysokogórskim” w Sankt Moritz stoją pod znakiem aklimatyzacji. Pomimo, że na wysokości ponad 1600 metrów nad poziomem morza trenuję pewnie już 25-ty raz, to i tak czuję efekt gór cały czas. W nomenklaturze góry o wysokości ok. 1800 m, to […]
12 sierpnia 2017

na „wyprucie flaków”

Tytuł brzmi być może trochę dziwnie, szczególnie jak na moje łagodne i zazwyczaj wyważone wpisy. W Gdańsku nie spodziewałem się niczego wielkiego, bo zwyczajnie nie było ku temu podstaw. W Warszawie tydzień wcześniej 5 km wyszło przyzwoicie, ale nic ponadto. Jednak Mistrzostwa Polski, to Mistrzostwa […]
31 lipca 2017

lipiec

Lipiec był miesiącem akumulacji, treningu „ładującego”, czyli treningi niezbyt wymagające, ale długie. Sporo powtórzeń w treningu przerywanym, sporo siły ogólnej, kilka długich biegów, jeden start na 5 km. Udało się zrealizować przynajmniej 90% założeń. Licznik przebiegniętych kilometrów zatrzymał się na 710 km. Nie jest to […]