Blog

17 kwietnia 2011

Nie tym razem

Dzisiejszy start we Wiedeńskim Maratonie okazał się klapą. Od początku czułem, że tempo jest dla mnie trudne do utrzymania. Czasy na poszczególnych kilometrach były coraz słabsze niż założenia. W pewnym momencie nie miałem już nawet szans na rekord życiowy. W konsekwencji zmęczony i mono rozczarowany […]
15 kwietnia 2011

minima na Igrzyska w Londynie

Dzisiaj znane są już minima kwalifikacyjne do Igrzysk Olimpijskich w Londynie 2012 r. – link
14 kwietnia 2011

3 dni – już tylko czekać i…

Co tu więcej zostało? Tylko czekać i wierzyć! Wierzyć w to, że mimo różnych trudności we Wiedniu po prostu, jak to się kolokwialnie mówi, „będzie się biegło”.
12 kwietnia 2011

6 dni – ostatnie rytuały

Przygotowania do Wiednia są już w finalnym etapie, teraz zostały już ostatnie szlify, dopieszczenie szczegółów i pakowanie torby.
11 kwietnia 2011

rozstrzygnięcie konkursu

Jesteście bardzo dobrzy, świetnie znacie się na bieganiu! Większość osób była bardzo blisko – najczęściej ocenialiście tempo w przybliżeniu do 2 sekund, a zwycięzca pomylił się o 1 setną sekundy!
9 kwietnia 2011

8 dni – ostatni interwał – uwaga konkurs!

Dzisiaj pogoda nie rozpieszczała, ale to nieważne. Forma przedwczoraj wreszcie zapukała do drzwi, a dzisiaj biegała razem ze mną 🙂 Pomagał mi Kuba Wiśniewski na rowerze, za co bardzo dziękuję! Ostatni interwał przed Wiedniem from Mariusz Gizynski on Vimeo.
8 kwietnia 2011

11, 10, 9 dni

To był czas na odpoczynek.
6 kwietnia 2011

14,13,12 dni do Maratonu

To były 3 ciężkie dni, ale generalnie dosyć udane – najważniejsze, że biegam i małymi krokami zbliżam do celu. + filmik z tempa.
2 kwietnia 2011

16,15 dni…

Piątek i sobota przetrenowane 🙂
31 marca 2011

17 dni…

Dzisiaj ciężki dzień. Rano wizyta u Szczepana – jego cudowne ręce i sposoby znowu sprawiły, że mogę biegać bez problemu(wczoraj po sile pomocnicze Achillesa znowu dokuczały). Kolory tejpów są super, dobrze, ze nie biegam w spodenkach 🙂 Na treningu były 400 setki, biegałem w lesie […]
30 marca 2011

18 dni…

Do maratonu w Wiedniu zostało mi zaledwie 18 dni. To już kluczowy etap przygotowań, teraz muszę skupić się maksymalnie, żeby ostatnie momenty wykorzystać jak najlepiej. co z tego wyjdzie – zobaczymy…
27 marca 2011

i po półmaratonie…

Skończyłem bieg w Venlo z czasem 1:04.44 (z mojego zegarka). Prawdopodobnie na 7-8 pozycji. Wynik w porównaniu z warszawskimi osiągnięciami kolegów jest kiepski, również gorszy od mojego rekordu życiowego (1:04.21 Piła 2009 r.). Nie ma jednak co narzekać, w zeszłym roku w analogicznym okresie było […]
26 marca 2011

Venloop

Jestem od wczoraj w Venlo. Przywitał mnie sam dyrektor biegu. Poznałem już miasto podczas 2 krótkich treningów i spaceru. Mozna śmiało powiedzieć, że Venlo żyje jutrzejszą imprezę – dosłownie wszędzie widać ślady przygotowań, plakaty na dużych banerach i drzwiach każdego prawie sklepu, czy restauracji. Mam […]
26 marca 2011

Płocki Bieg Wagarowicza

Od 1991 roku w „Dzień Wagarowicza”, duża grupa uczniów z Płocka i okolic  ucieka ze szkoły na bieg. Ja startowałem po raz pierwszy w 1993 lub 94 roku, zajmując miejsce pod koniec pierwszej dziesiątki. Pamiętam, że było to duże przeżycie. Mocno denerwowałem się, jak wypadnę. […]
25 marca 2011

Out of Africa

Już powoli wracam do Polski. Jutro lot z Nairobi do Amsterdamu, dalej do Venlo na połówkę i w poniedziałek wieczorem w Warszawie 🙂 Moje „Pożegnanie z Afryką” jest w lepszym nastroju niż Karen Blixen – głównej bohaterki znanego filmu o Kenii. Tak na marginesie – […]